Fotografia ślubna od A do Z. Jacek Siwko

fotografia ślubna od a do z

Fotografia ślubna od A do Z to debiutancka i niezbyt obszerna publikacja fotografa ślubnego Jacka Siwko z podcastu Niezłe Aparaty (o Jacku i jego podcaście pisałam tutaj). Jacek, zdobywszy niemałe już doświadczenie w branży ślubnej, dzieli się swoją wiedzą z innymi fotografami. Prowadzi także warsztaty fotograficzne. Naturalnie kolejnym krokiem w edukacji następnego pokolenia fotografów musiała być książka.
Co wyniesiemy z lektury owego poradnika?


Jacek w charakterystyczny dla siebie sposób wskazuje, jak budować odpowiedni nastrój podczas sesji z parą, jak wydobyć z nich emocje, które później uwiecznimy na zdjęciach. Przeczytamy też parę lifehacków na temat biznesu foto, o tym, w co warto inwestować, by pozyskać klientów, a co może się nie sprawdzić, na czym opierał swoją strategię marketingową na przestrzeni lat i jaki dało to skutek. To cenne informacje, którymi prawdopodobnie żaden polski fotograf dotąd nie dzielił się publicznie. Wyróżnia to bardzo Fotografię ślubną od A do Z spośród pozycji dostępnych na naszym niewielkim rynku. Środowisko fotograficzne w Polsce otwiera się. Wiedza nie jest już tak strzeżona jak jeszcze kilka/kilkanaście lat temu. To wspaniała wiadomość. Niełatwo jednak o inne porady aniżeli techniczne. O niuansach fotograficznego biznesu mówi się raczej na forach dla profesjonalistów i coraz częściej na grupach facebookowych.

Ale żeby nie było tak słodko, muszę się przyczepić…
Mój pierwszy i największy zarzut wobec Fotografii ślubnej… to mylący tytuł. Dla osoby niezwiązanej jeszcze z fotografią ślubną może to stanowić problem. Przekonana, że znajdzie tu kompendium wiedzy na ten temat, srogo się zawiedzie, inwestując 69 zł w coś zupełnie innego. Bardziej pasowałby w moim odczuciu tytuł nawiązujący do marketingu ślubnego czy budowania porozumienia z modelami podczas sesji ślubnej. Sformułowanie “od A do Z” sugeruje czytelnikowi kompleksowe ujęcie tematu. Autor natomiast pomija sam proces fotografowania, a skupia się na otoczce towarzyszącej pracy fotografa ślubnego.
Cóż, to już koniec zarzutów wobec poradnika 😉

Absolutnie polecam go każdemu, kto poczynił już pierwsze (a nawet kolejne) kroki na drodze fotografii ślubnej. Totalny amator nie znajdzie tu raczej nic dla siebie i takim osobom radzę sięgnąć po książkę w przyszłości.
Poradnik dostępny jest także w postaci audiobooka. Możecie kupić go tutaj.