Rzadko ale jednak zdarza się, że pytacie jakim sprzętem dysponuję i czy poradzi sobie w trudnych warunkach. Odpowiadam więc 🙂

Od pierwszego dnia swojej miłości do fotografii pracuję na korpusach Nikon. Na przestrzeni 9 lat przez moje ręce przewinęły się 4 różne korpusy, można więc powiedzieć, że znam Nikony od podszewki.

Aktualnie pracuję z dwoma modelami D750, uważam je za najlepsze technologicznie korpusy w tej kategorii cenowej, nigdy mnie nie zawiodły dają sobie radę w słabo oświetlonych kościołach, w plenerze, w salach weselnych, restauracjach z designerskimi systemami oświetleniowymi. Obraz jest w wysokiej rozdzielczości, autofokus dokładny i dość szybki, a czułość ISO pozwala zmierzyć się z naprawdę trudnymi warunkami.

Dlaczego wspomniałam, że pracuję z DWOMA modelami Nikona D750? Ponieważ doświadczony fotograf nie pozwoli sobie pójść na zlecenie bez zapasowego aparatu 😉 Tzw. backup daje gwarancję, że żadna awaria nie zniweczy planu, a Klienci otrzymają swoje zdjęcia.

Dodatkowo liczba lustrzanek podyktowana jest rodzajem obiektywów, jakich używam. Moje ukochane Sigmy to obiektywy stałoogniskowe, oznacza to, że nie posiadają zoomu, a więc fotografuję naprzemiennie dwoma aparatami z dwoma obiektywami o różnych ogniskowych, by otrzymać zarówno kadry szerokokątne jak i zbliżenia. Mój wybór padł na Sigmy Art: 35mm, 50mm i 135mm.

Jaki sprzęt zabrałabym na I Komunię? Właśnie taki. A jaki sprzęt będzie idealny do fotografii ślubnej? Ano taki 😉