Zacznijmy od: dlaczego

zacznijmy od dlaczego Fotorodzinna Karolina Wiatrowska

Na co dzień pracuję w bardzo smutnym miejscu. Szpital onkologiczny to w większości pole bitwy o zdrowie i życie. Często to ostatni przystanek w ludzkiej podróży.

Na samym początku mojej przygody z fotografią jedna z moich pacjentek, kobieta rezolutna i odważna, poprosiła mnie o sfotografowanie jej w bunkrze radioterapeutycznym, pod głowicą akceleratora promieniotwórczego. Byłam wystraszona samym pomysłem (półnaga kobieta z rakiem piersi chce mi pozować w miejscu pracy. Czy to wypada? Co na to szef i współpracownicy?). Strona techniczna także powodowała stres (ciemne pomieszczenie + mój słaby sprzęt + moje niewielkie jeszcze umiejętności). Nie spodziewałam się powalających efektów, ale zgodziłam się. Pacjentka była zachwycona, a ja od lat przechowuję te zdjęcia, patrzę na nie coraz łagodniejszym okiem i darzę coraz większym sentymentem. Bo choć kompozycyjnie i technicznie pozostawiają wiele do życzenia, tylko ja mogłam je wykonać w tym czasie i tych warunkach. Nikt postronny nie mógłby wejść do gabinetu z aparatem w ręku, nikt nie był zainteresowany fotografowaniem na tyle, by podejmować wysiłek. Koniec końców są to więc najlepsze zdjęcia, jakie mogła otrzymać pacjentka. A bardzo wiele dla niej znaczyły. Pozowała mi uśmiechnięta i wyprostowana, dumna i niezłomna, jakby ciało okaleczone chorobą i zabiegami chirurgicznymi nie miało znaczenia. To był namacalny dowód jej walki z rakiem, tego, że nie dała mu się złamać.

To wydarzenie wywarło na mnie tak ogromny wpływ, że porzuciłam fotografowanie kwiatków, robaczków i krajobrazów (etap obowiązkowy każdego początkującego pasjonata fotografii) na rzecz fotografowania ludzi. Skierowałam się ku reportażowi, który do dziś jest mi najbliższy. Bo opowiada ludzkie historie.

Dlaczego w ogóle fotografuję? Jestem zodiakalnym rakiem i to właściwie wszystko wyjaśnia 😉 Ale jeśli będąc w wieku nastoletnim nie interesowałaś się astrologią, już spieszę z wyjaśnieniem. Wczoraj buduje nasze dziś. 99% moich wspomnień jest tak żywych, że mogłabym ze szczegółami opisać, jak wyglądało moje życie w przedszkolu. Nie ma dnia, bym choć na chwilę nie zatopiła się w przeszłości. Czasem przenosi mnie tam zapach, czasem smak, czasami dźwięk lub własna głowa. Najsilniej jednak przywołują wspomnienia fotografie – lęki, pierwsze miłości, przyjaźnie, ważne wydarzenia jak narodziny dzieci. To wszystko żyje we mnie, a zdjęcia są najlepszym wehikułem czasu. Zdjęcia są dla mnie tak cenne, że miałabym dylemat, uciekając z pożaru – ratować pieniądze czy albumy fotograficzne. Są na nich najbliżsi, których nie ma obok, są emocje, których dziś już brakuje.

Dlatego właśnie kocham fotografię, dlatego chcę brać udział w tworzeniu wspomnień. Po ciele przebiega mi dreszcz, gdy wiem, że właśnie TO wykonane przeze mnie zdjęcie ktoś będzie oglądał z motylami w brzuchu za jakieś…. no właśnie, kiedyś 🙂

A teraz najważniejsze – dlaczego powinnaś mnie zatrudnić?

Patrz wyżej.

Jak fotografuję?

Lubię być obserwatorem zdarzeń, a nie ich kreatorem. To nie mój dzień, ale Wasz. Mnie to powinno w zasadzie w ogóle nie być, a skoro już jestem, staram się być jak najmniej widoczna. Nie kreuję rzeczywistości, a jedynie rejestruję. Dlaczego? Styl reportażowy jest zdecydowanie najbliższy mojemu sercu. Podczas sesji plenerowej oczywiście pomogę modelom zbudować ciekawą scenę, ale podczas uroczystości nie ingeruję w ich przebieg. Nie spodziewaj się więc, że w materiale, który Wam przekażę, będzie full pozowanych zdjęć “do ramki”. Będzie za to full zdjęć oddających nastrój tego dnia, dzięki czemu za dekadę przeniesiecie się magicznie w przeszłość. Jaka jest wartość dodana takiego podejścia? Większość ludzi nie czuje się najlepiej przed obiektywem. Natarczywy fotograf reżyser mówiący: stań tu, spójrz tam… jedynie wprowadzi nerwową atmosferę, sprawi, że będziecie spięci i zapomnicie, po co właściwie jesteście w tym dniu i w tym miejscu.

Pozwól mi fotografować i zapomnij o mojej obecności, a ja zajmę się resztą.

 

 

Kim jest Karolina?

 

Moja historia zaczyna się typowo: fotografia była moją pasją, później pojawiło się pragnienie, by przekuć zainteresowania w coś więcej…  Banał 😉

Wolę zacząć od tego, że jestem spełnioną żoną i mamą dwójki świetnych dzieciaków – małej Królewny i jeszcze mniejszego Kaskadera. Jak już wiesz, na co dzień wykonuję zupełnie inny zawód, ale wtedy też jestem blisko ludzi, bo to, co mnie najbardziej kręci, to emocje, czyli właśnie ludzie, i to mnie bardzo zaskakuje, bo zawsze twierdziłam, że nie lubię ludzi (ryzykowne stwierdzenie, prawda?). Patrzenie na świat i tych, którzy żyją obok nas, przez soczewkę obiektywu, kompletnie zmienia perspektywę. Pozwala patrzeć nie tylko szerzej, ale i bardziej obiektywnie. Dlatego fotografia rodzinna skradła moje serce, zanim sama byłam w stanie to zwerbalizować (początkowo chciałam związać się z fotografią kulinarną, jednak szybko okazało się, że to nie moja bajka).

 

Fotografia jest ze mną od 11 lat i zdecydowanie pozostanie na kolejne 111 🙂

Żyję i fotografuję w pięknym Wrocławiu, z którym związałam się po opuszczeniu rodzinnego Konina. Ukończyłam dwuletnie studium fotograficzne, dwa kursy retuszu, nieprzerwanie szlifuję znajomość obsługi programów graficznych, śledzę trendy, aktywnie uczestniczę w grupach dyskusyjnych dla fotopasjonatów. W tej branży rozwój nigdy się nie kończy, co jest wspaniałe! Lista szkoleń i warsztatów, które chciałabym odbyć, jest długa. Plan jest taki, by odhaczać min. 2 punkty każdego roku.

Dodatkowo jestem niepoprawną optymistką i romantyczką, cenię pamiątki i gromadzę ich ogromne ilości. Wśród nich najważniejsze miejsce stanowią albumy fotograficzne, ale to już wiesz.

Prywatnie jestem hedonistką. Kocham kawę, czekoladę i półsłodkie wino. Kiedyś kochałam spać, ale odkąd mam dwoje diabląt, zapomniałam, co to sen 😉

Chodzą słuchy, że Klienci mówią o mnie “uśmiechnięta pani fotograf” ;))

 

 

 

Pozdrawiam

Karolina Wiatrowska

 

 

4 thoughts on “O Karolinie

  1. Współpraca z Panią Karoliną to była czysta przyjemność. Końcowe logo trafione w dziesiątkę. Idealnie wpasowało się w mój gust i styl. Wszystko odbyło się w miłej atmosferze. Przede wszystkim cieszyło mnie to, że każda moja uwaga była wzięta pod uwagę, ale przy tym mogłam też liczyć na szczera i profesjonalną opinie, czy to co chce, to dobry pomysł. Panią Karolinę cechuje rzetelność, sumienność i zaangażowanie. Zdecydowanie polecam współpracę. 100% satysfakcji 😊

  2. Pani Karolina to profesjonalistaka, zaangażowana w swoją pracę w 100%! Do tego to wspaniala i przemiła osoba. Fotografie z naszego ślubu i wesela są cudowne . Jeszcze raz bardzo dziękujemy.
    NiŁ :*

  3. Gorąco polecam. Mamy piękna pamiątkę ze chrzcin córeczki. Prawdą jest że praktycznie “Pani Fotograf” nie czuć w tym całym zamieszaniu. Generalnie współpraca i kontakt super!

  4. Polecam Panią fotograf, zdjęcia wyszły przepiękne, profesjonalne podejście ( przed współpraca sporządzona została umowa) , bardzo szybka realizacja. Pani Karolina jest miłą i spokojną osobą, bardzo dyskretną, nikt nie odczuł jej obecności, a pięknych zdjęć powstało mnóstwo. Gorąco polecam!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.