Recenzja Szelki Dla Pana Fotografa

szelki dla fotografa

Po kilku pierwszych reportażach ślubnych z dwoma aparatami uznałam, że mój kręgosłup dłużej nie zniesie takiego obciążenia i czas coś zmienić. Po pierwsze zaopatrzyłam się w szelki na dwa aparaty od SzelkiDlaPanaFotografa  oraz plecak fotograficzy Lovepro o którym przeczytacie w innym wpisie.

Czy moje plecy poczuły różnicę?

No meeega! Jeśli fotografujesz dwiema lustrzankami, zdecydowanie warto zainwestować w szelki. Na rynku jest ich zatrzęsienie, każdy znajdzie coś dla siebie. Ja postanowiłam pójść w klasykę i oszczędność, nie będę ukrywać, że cena była dla mnie ważnym czynnikiem.

Szelki dla pana fotografa wypadają naprawdę korzystnie cenowo wśród dostępnych w Polsce skórzanych szelek, ich cena to 220zł  w wersji najprostszej do 360zł w wersji ciut bardziej wypasionej. Przy czym popularne Rebel East kosztują w okolicach 500zł, to było dla mnie zdecydowanie za dużo.

Jak oceniam ten produkt?

Pierwsze wrażenie było kiepskie, bo zamawiałam kolor camel, a dostałam ciemny brąz a nie bardzo chciałam bawić się w odsyłanie szelek. Cóż, przełknęłam to. Plus dla producenta, Ariela Płotki za zupełną chęć do wymiany produktu, mój błąd, że z tej możliwości nie skorzystałam bo do dziś ten kolor mnie wkurza.

Plecy są absolutnie odciążone dzięki szelkom, nie czuje się ciężaru dwóch lustrzanek (nawet pełnoklatkowych z ciężkimi obiektywami Sigma Art), a w każdym razie przez parę pierwszych godzin. I w zasadzie już samo to mogłoby przemawiać za zakupem. Problem pojawia się jednak, gdy trzeba odłożyć aparaty co jakiś czas. Zdejmowanie szelek wraz z aparatami jest karkołomne i dość niebezpieczne, odpinanie aparatów kolejno trwa naprawdę wieki (sposób mocowania paska do uchwytu na aparacie za pomocą metalowego kółeczka to nieporozumienie, wolałabym w tym miejscu wiedzieć karabińczyk). A gdy mamy do czynienia z reportażem ślubnym, a więc wydarzeniem bardzo dynamicznym, jest kłopot. Siadanie ze sprzętem uniemożliwia używanie rąk, nie ma mowy by wygodnie/ bezpiecznie przykucnąć (znów trzeba wziąć oba aparaty w dłoń). Podobnie na weselu, nie odpoczniesz przy stoliku, nie zjesz posiłku ubrany w sprzęt. I nie winię tu tego konkretnego projektu, taka specyfika tego dodatku. Warto więc przemyśleć ergonomię takiego rozwiązania.

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy jesteś typem, który nie siada, a niemal cały czas poluje na ujęcia. Tu szelki będą wybawieniem! Jeśli fotografujesz obiektywami stałoogniskowymi, masz w każdej chwili dwie ulubione ogniskowe gotowe do użycia, tego nie da się przecenić. A kręgosłup naprawdę będzie Ci wdzięczny!

Szelki Dla Pana Fotografa regularnie rozszerza asortyment o kolejne kolory i dodatki, widać, że przykłada dużą uwagę do staranności wykonania i jakości obsługi klienta. Kontakt jest rewelacyjny, wszystkie moje wątpliwości zostały szybko rozwiane, wysyłka była szybka i fajnie zabezpieczona.

Tak, polecam ten produkt, stanowi godnego rywala dla znacznie droższych skórzanych szelek.

szelki dla pana fotografa

szelki dla pana fotografa

szelki dla pana fotografa

szelki dla pana fotografa